izolacja tarasu i balkonów
Na jesieni taras został zaizolowany środkiem wodorozcieńczalnym i niestety jesienne deszcze go rozcieńczyły. Tuż przed zimą położyliśmy na taras folię jako zabezpieczenie tymczasowe ale woda podciekała pod folię i zalewało nam garaż. Z prawdziwą izolacją tarasu czekaliśmy do ocieplenia bo to najtrudniejszy element i trzeba to zrobić porządnie (słowa naszego kierownika budowy czyli mojego ojca).
Teraz taras został zasmołowany środkiem nie wodorozcieńczalnym i wygląda tak:
A tu porównanie tego co spłynęło jesienią i nowej izolacji
Na to pójdzie folia, styropian, znowu folia i betonowa wylewka która też zostanie zaizolowana jakimś mazidłem. Kolejne etapy będę pokazywać. Na razie czekamy na rurę wentylacyjną do garażu, która będzie odprowadzała spaliny z garażu na zewnątrz. Wyjście tej rury będzie na tym tarasie schowane pod styropianem na ścianie, na ścianie będzie widać tylko kratkę wentylacyjną.
A z drugiej strony balkon i balkonik. Najpierw zostały zasmarowane mazidłem tym samym co taras, potem obróbka blacharska na krawędzi i na ścianach a teraz widać izolację z papy. Rura od rekuperacji została ocieplona wełną a sam okap od szczytu zamurowany (kto ma Ambra ten wie o co chodzi)
na zdjęciu powyżej widać styropian między zewnętrznym kominem a wewnętrznym.
Komentarze